Król Kaszub i Puck

Pomniki sławnych ludzi mają przypominać wszystkim o ich życiu i misji jakiej dokonali, a nie wyłącznie pełnić funkcję miejscowej atrakcji. Przyjeżdżając do Pucka prędzej czy później natkniemy się na postać Antoniego Abrahama, który odegrał istotną rolę w historii miasta oraz regionu kaszubskiego. Między ulicą 1 Maja oraz Sambora znajduje się pomnik upamiętniający tego pomorskiego patriotę i bohatera. Oczywiście w porównaniu do posągu znajdującego się w Gdyni, pomnik wydaje się wyjątkowo skromny, jednakże turysta mający wynajęte noclegi  ➥() w tym mieście z pewnością zainteresuje się sylwetką upamiętnionej postaci. Baza noclegowa znajdująca się w Pucku lub Gdyni, niezwykle sprzyja zapoznaniu się z nazwanym przez potomnych „Królem Kaszub”.

Otóż mężczyzna urodził się pod Puckiem jeszcze w XIX wieku (pod zaborem pruskim), jednakże później pełnił funkcję komiwojażera, dzięki czemu mógł swobodnie wędrować po całym terenie Kaszub. Król Kaszub nie zważając na ryzyko czynnie agitował za polskością oraz rozwoził zakazaną przez zaborców Gazetę Gdańską. Za jego przyczyną powstały wiece ludowe po zakończeniu mszy, podczas których nie bał się głośno krytykować zaprowadzonego porządku pruskiego. Ponadto wspierał czytelnictwo zarówno gazet, jak i książek, gdyż widział w tym szansę na zwiększenie wiedzy społeczeństwa, a także podsycenie nastrojów prospołecznych i patriotycznych. Oczywiście za owe postępki bardzo często zamykano go do aresztu i nakazywano płacić grzywny. To jednak nie zabiło hartu Króla Kaszub.

Po I wojnie światowej na konferencji wersalskiej dzielnie spierał się o to, by rodzinne Kaszuby znalazły się na terytorium odrodzonej Polski. Gdy to się udało wrócił do kraj z wojskiem znajdującym się pod dowództwem Jana Hallera, a następnie uczestniczył w sławnych zaślubinach Polski z morzem w Pucku. Za swoje niesłychane zasługi prezydent Stanisław Wojciechowski odznaczył go Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski. Legendarny Antoni Abraham poświęcił własne życie dla przyłączenia Kaszub do terenów Polski. Nawoływał do poświęcenia starego pruskiego porządku w imię powrotu do macierzystego kraju. Wtedy kiedy żył doznał wielu rozczarowań i nie wszyscy byli mu przyjaźni, jednak po jego śmierci bez jakiegokolwiek sprzeciwu obwołano go Królem Kaszub, którym został do dziś.

Weekend w Jurze – wycieczka do Ojcowa

Zapraszamy Was dzisiaj w niezapomnianą podróż do Ojcowskiego Parku Narodowego. Jeśli przed Wami perspektywa wolnego weekendu lub urlopu to spakujcie walizki, zamówcie noclegi, wsiądźcie w samochód i przyjedźcie na Jurę Krakowsko-Częstochowską. Region ten gwarantuje niesamowite przeżycia – dzięki czemu Wasz urlop będzie niezapomniany. My proponujemy rozpocząć zwiedzanie od Ojcowskiego Parku Narodowego.

GARŚĆ INFORMACJI WSTĘPNYCH Na początek jednak warto zaplanować sobie podróż. Pierwszym krokiem niech będzie rezerwacja hotelu. A wybór na Jurze jest bardzo duży. Mamy do wyboru mniejsze lub większe hotele, gospodarstwa agroturystyczne czy małe, przytulne pensjonaty. Każdy na pewno znajdzie coś dla siebie, gdyż baza noclegowa jest bardzo bogata. Kolejną kwestią jest transport. Zdecydowanie najlepiej jest wybrać się tutaj samochodem – będzie to najwygodniejsza opcja. Oczywiście możemy tez podróżować pociągami i autobusami, jednak to zajmuje dużo cennego czasu, który lepiej przeznaczyć na zwiedzanie. I ostatnią ważną rzeczą, którą warto się zainteresować wcześniej jest gastronomia. Na Jurze mamy mnóstwo różnego rodzaju zajazdów, barów czy przyhotelowych restauracji. Przed wyjazdem przeczytajcie więc opinie o tego typu miejscach, abyście byli zadowoleni z posiłków i uniknęli miejsc z negatywnymi ocenami.

SŁÓW KILKA O OJCOWSKIM PARKU NARODOWYM Znajduje się on w południowej części Jury Krakowsko-Częstochowskiej. Jest najmniejszym polskim parkiem narodowym. Został otwarty w 1956 roku, jednak starania o zadbanie o te tereny były podejmowane już dużo wcześniej (przed II wojną światową). Miejsce to charakteryzuje się niesamowitą rzeźbą terenu – przeważają tutaj doliny i wąwozy, które są okalane przez piękne ostańce. Mamy tutaj do czynienia z niezwykle rozwiniętą florą i fauną – żyją tu organizmy, których nie spotkamy w żadnym innym regionie kraju. Podczas zwiedzania Parku warto być więc uważnym i rozglądać się za wyjątkowymi roślinami lub zwierzętami.

CO ZOBACZYĆ? Będąc w Ojcowskim Parku Narodowym, obowiązkowym punktem wycieczki jest oczywiście Zamek w Ojcowie. Pochodzi on z XIV wieku i jest jednym z najokazalszych zamków, zbudowanych w tamtym okresie na ziemiach polskich. Jego główną funkcją była oczywiście ochrona granic. Dziś zamek i jego okolice możemy zwiedzać pod opieką przewodnika. Maczuga Herkulesa to kolejna atrakcja, której nie możemy ominąć. Swą nazwę zawdzięcza charakterystycznemu kształtowi, przypominającemu właśnie maczugę. W latach 30. XX wieku skała ta została zdobyta i na pamiątkę tego wydarzenia na jej szczycie jest ustawiony krzyż. Dziś wspinaczka na Maczugę jest zabroniona – można podziwiać ją za to z różnych punktów Parku. Będąc w Ojcowskim Parku Narodowym, warto też odwiedzić różne jaskinie. Jest ich na terenie Parku i całej Jury bardzo wiele – jednak tylko niektóre z nich zostały udostępnione turystom do zwiedzania. Warto więc skorzystać z takiej okazji i poczuć moc adrenaliny podczas spacerów ciemnymi korytarzami.

Ojcowski Park Narodowy jest miejsce, które z całą pewnością trzeba odwiedzić. Warto zostać tu na dłużej i rozkoszować się piękną przyrodą i rzeźbą terenu. Każdy na pewno będzie zadowolony z pobytu w tak wspaniałym miejscu.